Dlaczego w Festusie są właśnie tacy winiarze i takie wina?
Od początku było dla nas jasne jedno: nie interesuje nas ilość. Interesuje nas jakość — i to, czy dane wino sami otworzylibyśmy do posiłku, do tego, co mamy na talerzu.
Dlatego w Festusie od lat jesteśmy z winiarzami, którzy mają realny wpływ na to, co tworzą. Często są to mniejsze winiarnie — bo tam ta sama osoba decyduje o winie w winnicy, w piwnicy i w butelce.

Szukamy takich win, które naturalnie pasują do jedzenia, rozmowy i czasu spędzonego razem. Win, do których sami wracamy, bo niosą ze sobą charakter miejsca, ziemi i ludzi, którzy je tworzą. Bo wino, jedzenie i kultura zawsze idą ze sobą w parze.
Wino rzadko istnieje samo. Zawsze jest obok czegoś: jedzenia, rozmowy, miejsca, ludzi. Smakuje inaczej w Hiszpanii, inaczej we Włoszech, inaczej w domu — bo za każdym razem niesie ze sobą kawałek tego, skąd pochodzi. I właśnie to nas w nim najbardziej ciekawi.
Kochamy wina tworzone z myślą o jedzeniu. Takie, które po prostu dobrze pasują do posiłku.
Dlatego w Festusie obok siebie spotykają się producenci z całego świata. Często bardzo różni od siebie. Łączy ich jedno: spójny sposób myślenia o winie i szacunek do tego, co trafia do kieliszka. To dzięki temu — po trzydziestu latach — możemy z czystym sumieniem polecać wina, które naprawdę znamy.

Tak myślimy o winie.
I dlatego w Festusie są właśnie takie wina i tacy winiarze.
Jeśli chcesz lepiej poznać nasze podejście, zajrzyj na stronę o Festusie i tym, jak pracujemy z winem albo zobacz winiarzy, z którymi jesteśmy na co dzień.
Piotr Zastróżny
FESTUS.PL
