Kieliszki

Kieliszek. Kiedy powstał? Szklane naczynia do wina używano już w Starożytności. Niezawodny Pliniusz Starszy (23-79 r n.e.) pisał już o złotych i srebrnych naczyniach, które z czasem zamieniano na często droższe od nich naczynia ze szkła. W XV wieku pojawiają się już nowoczesne, podobne do współczesnych kielichy z nóżką, emaliowane goblety. W XVI wieku pojawia się w Niemczech i Anglii szkło grawerowane. Prosta a także kręcona nóżka kieliszka staje się popularna w połowie wieku XVIII, wtedy też pojawiają się we Francji dobrej jakości kryształowe kieliszki do wina. Czasami spotyka się podobnej wielkości kieliszki z tego okresu, ale o grubszym dnie i ściankach. Jest to specjalne szkło dla tych, których obowiązkiem było wznoszenie toastów (ciekawe zajęcie). Mistrz toastów musiał „osuszyć” dużo więcej kieliszków (do dna) niż ucztujący goście, był to więc wybieg, który miał uchronić go przed znalezieniem się pod stołem szybciej od pozostałych. Kieliszki do porto, sherry, burgunda, bordeaux, szampana i likierów już w XIX wieku sprzedaje się w kompletach (tuzin). W czasach nam już bliższych, bo w latach 50-tych XX wieku wyrafinowane szkło do wina zaczął produkować Riedel w Austrii. Produkuje do dziś szkło unikalnej wielkości i kształtu prawie do każdego rodzaju wina.

Kształt, rozmiar i kolor szkła w sposób zasadniczy oddziaływują na percepcję wina. O wyborze kieliszka winien decydować nasz zdrowy rozsądek i smak, ponieważ nie ma „oficjalnych” rozmiarów, pojemności czy kształtów. Z uwagi na to, że degustując wino nie odwołujemy się tylko do smaku i zapachu, ale także do jego aspektów wizualnych takich jak przejrzystość, gra światła, „nóżki”, „łzy” na wewnętrznej stronie kieliszka po jego „zakręceniu” itd., szkło do wina winno być absolutnie przejrzyste. Aby wychwycić aromaty wina potrzebne jest szkło odpowiedniej wielkości. Większy kieliszek potrzebny jest nam bardziej do posiłku, co wydaje się oczywiste, niż do łyku sherry po obiedzie. Szkła o większej, szerszej czarce używa się do wyrazistych win czerwonych, mających większy bukiet a kieliszków węższych do lżejszych, białych win, aby skoncentrować ich delikatny aromat. Do szampana najlepszy jest smukły, wysoki kieliszek o kształcie tulipana lub flet od Riedla (Prestige Cuvée). Ten wysoki kieliszek daje nam przyjemność dłuższego przyglądania się bąbelkom, które są przecież najistotniejszą cechą szampana. Jeszcze do niedawna popularne były u nas niskie, o szerokiej czarce kieliszki do szampana, które podobno zaprojektowano specjalnie dla królowej Marii Antoniny. Kieliszek ten nie ma żadnych zalet, bąbelki szybko w nim znikają, a wino zbyt szybko się ogrzewa. Jeśli mamy ograniczony budżet i przestrzeń w domu, najlepiej zdecydować się na jeden lub dwa typy kieliszka o charakterze uniwersalnym.

Uniwersalny kieliszek do wina ma pojemność od 200-250 ml. Znormalizowany kieliszek INAO ma pojemność 230 ml. Największym błędem jest używanie do degustacji zbyt małych kieliszków. Na eleganckie obiadowe przyjęcie, gdzie różne wina towarzyszą kolejnym daniom, należy przygotować odpowiedni kieliszek dla określonego wina. Kieliszki zwykle ustawia się w kolejności jego spożywania, od prawej strony do lewej. Tradycyjnie wino nalewa się z prawej strony, natomiast posiłki serwuje się od strony lewej. O wyborze wina decyduje serwowane danie. Kieliszki winno napełniać się do 1/3 pojemności, w przeciwnym razie nie będzie w nim przestrzeni na zakręcenie, aby rozwinął się w nim bukiet; nie ma też możliwości pochylenia kieliszka, aby ocenić i cieszyć się jego kolorem.

Wysoka nóżka umożliwia nam trzymanie kieliszka bez ogrzewania wina ciepłem naszego ciała. W przypadku zaś zbyt schłodzonego wina, umożliwia nam jego szybkie podgrzanie. W winach czerwonych na dnie butelki ma prawo powstać osad, który jest naturalnym efektem ich starzenia. Aby oddzielić wino od osadu należy je zdekantować, czyli przelać czyste wino znad osadu do naczynia zwanego dekanterem (karafką). Ponadto dekantowanie wprowadza powietrze do wina uwalniając jego aromaty i poprawiając jego smak, szczególnie tych ostrzejszych, młodych lub jeszcze nie zrównoważonych. Stare, kruche wina wymagają krótkiej i bardzo ostrożnej, delikatnej dekantacji służącej wyłącznie oddzieleniu wina od osadu.

Dekantacja młodych win na kilka godzin przed spożyciem daje mu możliwość oddechu oraz symuluje przyspieszony jego rozwój, który zwykle odbywa sie w ciągu kilku lat. W takich winach praktycznie nie powinno być osadu, można je więc przelewać do dekantera bardzo szybko, nawet stawiając pionowo butelkę, aby umożliwić mu maksymalne napowietrzenie. Często specjalnie zaprojektowany dekanter pozwala na poruszanie nim w sposób umożliwiający szybkie jego oddychanie. Niektórzy wolą jednak by wino poodychało dopiero w kieliszku, dla niektórych jest to jednak zbyt długo.