lalala

HEGEMONIA BIELI | LALALA Arthotel & Dobrze Mieszkaj

LALALA Arthotel. W tak inspirującej scenerii można by napisać książkę. Choćby kryminał, z zagadkową zbrodnią w tle i dziwnymi, niejednoznacznymi postaciami. Na kilku poszlakach bowiem tworzy się cała fabuła tego miejsca. Czas wydaje się tu upływać w zwolnionym tempie. Odmierza go biały zegar, prawie niewidoczny na białym tle ściany. Jedynie spostrzegawcze oko dostrzeże, że nowoczesny czasomierz posiada tajemnice tkwiące w dalekiej przeszłości i obraca w żart wszelkie podejrzenia o związki z kukułką, zadając się teraz z jeleniem.. W niedalekim sąsiedztwie, pewny swego mural-wieloryb, jakby nigdy nic, spokojnie wypuszcza kropelki wody. Przywódcą błękitnego gangu jest jednak huśtająca się dziewczynka, z rewolwerem za pasem.. LALALA..

Bez duchów nie ma zabawy. Po obu stronach łóżka, na straży snów i medytacji stoją transparentne stoliki nocne Illusion, które przybrały formę lewitujących obrusów. Efekt jest zaskakujący, szczególnie nocą, gdy podświetlone białymi lampkami, „prowokują” złudzenia optyczne. Za rozwibrowanie przestrzeni winę ponoszą białe krzesła – falująca wariacja na temat cyfry 8. Kolorystycznym kontrapunktem (czarnym charakterem) w tym towarzystwie jest kryształowy żyrandol, wyeksponowany na rozecie-kleksie. Kolejna drwina i kolejny trop w śledztwie. Od razu bowiem do głowy przychodzi kolejny czarny przedmiot w tym wnętrzu – album Passion&Line.. To chyba nie przypadek, bo cała historia sypialni wydaje się być zbudowana wokół tych dwóch słów. Nawet samolocik-mural lecący po linii prostej, potwierdza tę zasadę.

Dalsze tropy prowadzą do łazienki. Jednak tutaj ciężko o wskazówki, które mogłyby rozwikłać tajemnice śledztwa. Wnętrze jest oszczędne, niemalże surowe. Sprzęty ograniczono do minimum, a z dekoracji zupełnie zrezygnowano. Białe kafle, wydawałoby się, tkwią tu od czasów PRL-u, jednak to tylko pozory. Wykorzystano bowiem współczesne płytki. Ich wiek nieco zdradzają błękitne dekory – najmodniejsze w tym sezonie! Ale białe plafony, bez wątpienia pamiętają epokę „wczesnego Gierka”. Równie mocno uwikłane w przeszłość oświetlenie wydaje się doskonale współgrać z nowoczesną umywalką i prostą, srebrną armaturą. A wszystko zalewa niewinna, oczyszczająca biel, o której wiadomo, że nigdy nie zdradza tych największych sekretów..

Tekst: Beata Leszczyńska
Zdjęcia: Bartosz Jarosz
Magazyn Dobrze Mieszkaj

lalala

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail
HEGEMONIA BIELI | LALALA Arthotel & Dobrze Mieszkaj was last modified: Marzec 7th, 2017 by festus_admin